Po wybuchu wojny w Ukrainie polskie miasta są bardziej świadome konieczności ochrony infrastruktury krytycznej. W ocenie ekspertów jest ona chroniona na wysokim poziomie. Nie można jednak zapominać o miejscach, które mogą się okazać słabymi punktami. To między innymi te dostępne publicznie, w których gromadzi się wiele osób.
Od ataku Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku wiele się zmieniło w podejściu do bezpieczeństwa nie tylko na poziomie krajowym, ale również lokalnym, np. w miastach. Coraz częściej mówi się o infrastrukturze krytycznej, której zabezpieczenie powinno być najwyższym priorytetem. Innym zagadnieniem są działania Rosji i Białorusi określane mianem wojny hybrydowej, która poszerza spektrum teoretycznych zagrożeń, z którymi mogą się zmierzyć polskie miasta.
– Jestem przekonany, że po wybuchu konfliktu na Ukrainie miasta są bardziej świadome i dedykują także środki na konieczny rozwój infrastruktury bezpieczeństwa. Zwróciłbym uwagę między innymi na kwestie cyberbezpieczeństwa samych urzędów, tych wszystkich procesów, które dotyczą mieszkańców, a często wiążą się z przetwarzaniem danych wrażliwych, danych osobowych albo danych dotyczących ważnych kwestii dla funkcjonowania samego miasta. Ta świadomość potrafi sprawić, że lepiej potem działamy i chronimy nasze miasta – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes dr Rafał Batkowski, ekspert ds. bezpieczeństwa z Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) definiuje infrastrukturę krytyczną jako rzeczywiste i cybernetyczne systemy, które są niezbędne do minimalnego funkcjonowania gospodarki oraz państwa. Mogą być to zarówno konkretne obiekty, urządzenia, jak i instalacje różnych rozmiarów. O tym, czy dany obiekt zalicza się do tego katalogu, decydują szczegółowe kryteria, które zostały określone w niejawnym załączniku, stanowiącym część Narodowego Programu Ochrony Infrastruktury Krytycznej.
Z kolei według ustawy o zarządzaniu kryzysowym, mówiąc o infrastrukturze krytycznej, mamy na myśli systemy oraz wchodzące w ich skład funkcjonalne obiekty, które są kluczowe zarówno dla bezpieczeństwa państwa, jak i jego obywateli.
– Chciałbym zwrócić jednak uwagę na takie miejsca, takie obiekty, takie systemy, które nie zawsze możemy określić jako infrastruktura krytyczna, ale w rzeczywistości są bardzo ważne dla mieszkańców. Mówię tutaj o miejscach dostępnych publicznie, które gromadzą bardzo wiele osób, na przykład hale sportowe, ale także szpitale, urzędy, galerie handlowe, wszystkie te https://stonepox.pl/ miejsca, wydaje się, że powinny być lepiej chronione, powinniśmy pracować nad minimalnymi standardami, które dotyczą bezpieczeństwa takich miejsc – mówi dr Rafał Batkowski.
Faktycznie obecne przepisy, które, choć dość dokładnie koncentrują się na infrastrukturze krytycznej, nie zawierają wskazań związanych z wymienionymi przez eksperta miejscami.
– To jest wyzwanie, tym powinniśmy się zająć. W tle oczywiście są wszystkie zadania i obowiązki, które dotyczą infrastruktury krytycznej, i w mojej opinii w tym zakresie państwo polskie, ale także miasta spełniają swoje zadania – dodał.
W realizacji zadań związanych z bezpieczeństwem miast pomocne mogą się okazać zdobycze techniki oraz IT. Specjaliści od bezpieczeństwa coraz częściej wymieniają w tym obszarze sztuczną inteligencję, która może być przydatna np. w zakresie analizy zapisów z monitoringu i samodzielnie oraz bardzo szybko „wyłapywać” potencjalnie niebezpieczne sytuacje.
– To czas implementacji nowych technologii, także tych, które korzystają ze sztucznej inteligencji, z uczenia maszynowego, które lepiej przetwarzają obraz, które potrafią uprzedzić nas o złych zamiarach tych, którzy chcą skrzywdzić mieszkańców któregoś z miast. Poza technologiami, które pozwalają trochę przewidywać zachowania sprawców, zachowania przestępców, warto zatroszczyć się o systemy detekcji dronów i przeciwdziałania zagrożeniu, które mogą powodować takie bezzałogowe urządzenia latające – uważa dr Rafał Batkowski.
Innym obszarem jest budowanie świadomości ewentualnych zagrożeń, w tym edukacja, oraz komunikowanie informacji o niebezpiecznych sytuacjach. W tym wypadku dużym polem do zagospodarowania jest wykorzystanie środków technicznych, np. aplikacji mobilnych tworzonych zarówno na poziomie krajowym, jak i lokalnym.
– Powinniśmy się zastanowić, czy czasem w ramach aplikacji, z których korzystamy, a może nowych aplikacji, które zaoferuje miasto czy państwo, mieszkaniec nie mógłby otrzymać wprost poradnictwa, jak zachować się w przypadku zagrożenia. Dzisiaj często nie wiemy, do kogo się zwrócić z taką informacją czy z takim pytaniem, zawsze oczywiście do dyspozycji jest policja, ale byłoby czymś lepszym, dodatkowym, poza kwestiami policyjnymi, aby każdy z nas mógł odszukać w swoim urządzeniu poradnictwo, które by wspierało nas w codziennym życiu – ocenia ekspert ds. bezpieczeństwa z Instytutu Bezpieczeństwa i Rozwoju Międzynarodowego.
Źródło: https://biznes.newseria.pl/news/infrastruktura-krytyczna-w,p1318196674


